Almond. Ten, który nie czuł

Won-Pyung Sohn
Tłumaczenie z angielskiego: Urszula Gardner
Wydawnictwo MOVA

Jesteście sobie w stanie wyobrazić, że nie odczuwacie żadnych emocji? Że obce są Wam nie tylko współczucie czy spontaniczna radość, lecz także strach w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa?

Yunjae cierpi na aleksytymię – zaburzenie mające związek ze zmianami w ciele migdałowatym mózgu, które uniemożliwiają identyfikację i wyrażanie emocji. To, co u zdrowych osób wywołuje przyspieszone bicie serca czy rumieńce na twarzy, jest dla tego koreańskiego nastolatka całkiem obojętne. Oczywiście jego dysfunkcja staje się przedmiotem drwin w grupie rówieśniczej, a także niezdrowej ciekawości ze strony dorosłych, które apogeum osiągają, gdy Yunjae staje się świadkiem brutalnego napadu na swoją mamę i babcię. Czy naprawdę nie czuł niczego, gdy jego najbliższym działa się krzywda? 

„Almond” koreańskiej pisarki Won-Pyung Sohn to pouczająca i wzruszająca opowieść o wykluczeniu społecznym, samotności, próbie oswojenia świata i otwieraniu się na nieznane. Jak słusznie zauważają recenzenci, choć to historia chłopca nieodczuwającego żadnych emocji, z narracją w pierwszej osobie i stylem niemalże wojskowym, paradoksalnie jest nasycona rozmaitymi barwami, które w czytelniku uruchamiają całą paletę uczuć: od zadziwienia przez niezgodę i złość po dojmującą tęsknotę, współczucie i prawdziwe wzruszenie. Autorce, ale i tłumaczkom należą się solidne brawa, bo – jak przypuszczam – to musiało być bardzo trudne zadanie. 

Won-Pyung Sohn swoją powieść oparła na mocnym kontraście, postawiła bowiem na drodze Yunjae nadpobudliwego, agresywnego i obrażonego na świat Gona – chłopca, który po cudownym odnalezieniu nie może porozumieć się z ojcem. Obserwowanie wyjątkowej relacji między tymi dwoma nastolatkami to doskonała lekcja tolerancji i współodczuwania, udowadniająca, że przeciwieństwa faktycznie się przyciągają, co więcej – mogą się pięknie uzupełniać i mobilizować do otwierania się na inność. 

Wydawnictwu gratuluję kolejnej nieszablonowej, skłaniającej do refleksji, ambitnej lektury, a Wam serdecznie polecam poznanie migdałowego chłopca. 

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu MOVA.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *