Boska proporcja (tom 1 z Agatą Stec) – recenzja przedpremierowa

Premiera: 12 marca 2019 r.

Piotr Borlik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Poleca: Kasia Sosnowicz

Wciągający od pierwszego zdania. Pełen intrygujących bohaterów. Całkowicie uzależniający. Mowa o kryminale Piotra Borlika, który otwiera świetnie zapowiadającą się trylogię z komisarz Agatą Stec w roli głównej.

W palmiarni Parku Oliwskiego dochodzi do zbrodni. Ofiarą jest młoda, bardzo atrakcyjna dziewczyna, której zwłoki zaaranżowano w przerażający, choć jednocześnie zachwycający sposób. Na miejscu pojawia się Robert Mazur – zabójca po wyroku, który pod opieką terapeuty próbuje zapomnieć o traumach z przeszłości. Czy to on jest sprawcą makabrycznego spektaklu? Śledztwo prowadzi charakterna komisarz gdańskiej policji Agata Stec, której nieobce są alkoholowy ciąg i przygody na jedną noc. W pracy nieoficjalnie wspiera ją starszy brat, na co dzień wgryzający się w ludzką psychikę. Przed panią komisarz niełatwe zadanie, bo zbrodnia w palmiarni to dopiero początek inteligentnej gry, która powstała w głowie mordercy.

Miłośnikom grozy nazwisko Borlik jest dobrze znane. Jego poprzednia powieść − „Teatr lalek” (tu) – i mnie przypadła do gustu, głównie ze względu na mroczny klimat i niepokój, który odczuwałam każdą komórką ciała. Tym razem Borlik postanowił się zmierzyć z niezwykle popularnym w ostatnich latach kryminałem. Idealnie skrojoną „Boską proporcją” udowodnił, że świetnie się czuje również w tym gatunku, i jeszcze bardziej zaostrzył mój czytelniczy apetyt.

Już pierwsze zdanie powieści nokautuje i zapowiada ciekawy ciąg dalszy: „Matka to skarb, a miejsce skarbu jest głęboko pod ziemią”. Pojawia się, rzecz jasna, nieprzypadkowo, ponieważ matka jako osoba mająca ogromny wpływ na dziecko odegra tu (choć pośrednio) jedną z ważniejszych ról. Nie chcę zdradzać za dużo, żeby nie odebrać Wam przyjemności z lektury, ale spodziewajcie się mocnych wrażeń, ciekawych refleksji i zła w najokrutniejszej postaci.

Równie ważna rola przypadła komisarz Agacie Stec – kobiecie po przejściach, z charakterkiem, przed którą trzęsie się cały komisariat, bo Agata potrafi nie tylko porządnie przekląć, ale i zasadzić solidnego kopniaka. To ona właśnie spróbuje się zmierzyć z niezwykle przebiegłym mordercą, który pomysły na kolejne zbrodnie czerpie chyba od samego diabła. Cieszę się, że do polskiego kryminału wkroczyła kolejna babka z jajami, która jest dowodem na to, że kobiety to żadna słaba płeć. Choć ma poszarpaną duszę i na co dzień walczy z osobistymi problemami, potrafi się spiąć i zmusić umysł do pracy na najwyższych obrotach. Myślę, że byłaby niezłą kompanką dla Zuzy Lewandowskiej Jacka Ostrowskiego („Paragraf 148”) i Olgi Suszczyńskiej Grzegorza Kapli („Bezdech” i „Bezwład”).

Oprócz pogoni za mordercą w najnowszej powieści Borlika istotne miejsce zajmuje również psychologia – głównie za sprawą zdziwaczałego brata komisarz Stec, popularnego psychoterapeuty Artura Kamińskiego, który stosuje w pracy dość kontrowersyjne i nie zawsze etyczne metody. Za to bosko gotuje! Pewnie nie wszyscy czytelnicy obdarzą go sympatią, mnie jednak kupił bez dwóch zdań. Podobnie zresztą jak Konrad Małecki z „Teatru lalek”. Cieszę się, że autor i tym razem zdecydował się głębiej pogrzebać w umysłach wymyślonych przez siebie bohaterów, bo to dodaje powieści smaczku. W ogóle uważam, że Borlik ma duży talent nie tylko do budowania napięcia, lecz także do kreowania postaci. Za każdym razem obdarza je bardzo wyrazistymi, zapadającymi w pamięć cechami, pilnując przy okazji, żeby nie były przerysowane.

„Boska proporcja” to ciekawie i bardzo sprawnie opowiedziana historia psychopatycznego, żądnego krwi umysłu. To również powieść o manipulacji, odcinaniu pępowiny i niełatwych relacjach międzyludzkich. Z niebanalnym zakończeniem, które zmusza czytelnika do uważniejszego przyjrzenia się otaczającej go rzeczywistości. Cieszę się, że na kolejne tomy nie będę musiała zbyt długo czekać – „Materiał ludzki” i „Białe kłamstwa” ukażą się jeszcze w tym roku. Gratuluję autorowi świetnego kryminalnego debiutu, a Was gorąco zachęcam:

CZYTAJCIE BORLIKA!

Ocena: 10/10

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Autorowi oraz wydawnictwu Prószyński i S-ka.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *