Cięcie

Hibo Wardere
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Poleca: Kasia Sosnowicz

Gdy Hibo miała 6 lat, tak jak inne somalijskie dziewczynki, przeżyła swoje gudnin. Najpierw były prezenty, piękne przyjęcie i wielka radość, potem – niewyobrażalny ból, strach i poczucie zdrady ze strony tej, której ufała najbardziej. To właśnie wtedy, podczas brutalnego i przeprowadzonego w uwłaczających warunkach obrzezania, Hibo straciła nie tylko kobiecość, lecz także szansę na normalne życie. Na szczęście los okazał się dla niej łaskawy i… zesłał na jej kraj wojnę. Dzięki niej dziewczyna trafiła do Wielkiej Brytanii, gdzie założyła rodzinę, a także zaczęła walkę z praktykami, które skazują kobiety na ogromne cierpienie, a nierzadko śmierć. Dziś Hibo głośno uświadamia światu, jak bezsensowne i nieludzkie jest okaleczanie kobiet, jak poważne i nieodwracalne powikłania za sobą niesie. I choć minęło już wiele lat, wciąż próbuje zrozumieć dlaczego.

O FGM (female genital mutilation), czyli okaleczaniu kobiecych narządów płciowych, w imię m.in. „czystości”, napisano już niejedną książkę i wypowiedziano niejedno zdanie. Jak widać, to wciąż za mało. Światowa Organizacja Zdrowia podaje, że co roku przez koszmar obrzezania przechodzą nawet 3 mln dziewcząt, a 130 mln kobiet zmaga się z jego skutkami – zarówno fizycznymi, jak i psychicznymi. I problem wcale nie dotyczy tylko dalekich krajów, wbrew pozorom jest bardzo blisko nas. „Według raportu ogłoszonego w lipcu 2014 roku przez City University London oraz Equality Now w Wielkiej Brytanii mieszka 137 tys. kobiet i dziewcząt, które padły ofiarą FGM. Autorzy raportu szacują, że podobne okaleczenie grozi 60 tys. mieszkających w Wielkiej Brytanii dziewcząt poniżej piętnastego roku życia”. Liczby te są przerażające, tak jak przerażająca jest opowieść Hibo.
Jeśli zdecydujecie się na tę lekturę, przygotujcie się na naprawdę mocne przeżycia. W książce tej poruszające jest wszystko: od opisu samego zabiegu obrzezania, wykonywanego bez znieczulenia przez niewykształconą wieśniaczkę, po uczucie ogromnego wstydu, które towarzyszyło Hibo w sypialni, a także podczas kolejnych porodów w szpitalu w Wielkiej Brytanii. To, co bardzo mnie dotknęło (poza oczywiście bestialskim traktowaniem dziewczynek i kobiet), to fakt, że żaden z lekarzy „naszego cywilizowanego świata” tak naprawdę nie porozmawiał z Hibo o tym, co jej zrobiono. Gdy tylko personel orientował się, jaki to przypadek, na sali zapadała cisza – tak nieznośna, że chciało się krzyczeć. A o FGM powinno się przecież mówić głośno i wyraźnie, bo to jedna z największych porażek ludzkości. I tak naprawdę nie wiadomo, czy większe spustoszenie pozostawia na ciele, czy jednak na duszy. Jak wspomina Hibo, fizyczne okaleczenie było dla niej niewyobrażalnym koszmarem, ale równie koszmarny był fakt, że zabieg obrzezania został przeprowadzony za pełnym przyzwoleniem jej hoyo, która była dla dziewczynki całym światem – jak to matka dla córki.
W „Cięciu” znajdziecie nie tylko wspomnienia Hibo, lecz także wiele ważnych informacji dotyczących obrzezania – opisano tu m.in. typy zabiegów, powikłania, jakie się z nimi wiążą, a także poruszono problem edukowania kobiet i mężczyzn w społecznościach praktykujących FGM. Po tej wstrząsającej lekturze próbowałam poszperać jeszcze w Internecie i dowiedzieć się czegoś więcej, ale powiem Wam szczerze, że nie dałam rady, zwłaszcza gdy dotarłam do drastycznych zdjęć. Przerażona twarz dziewczynki przytrzymywanej siłą niestety działa na wyobraźnię…
Książka, którą powinny przeczytać nie tylko kobiety!

Ocena: 10/10

PS Za udostępnienie książki dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *