Co na to lekarz? Mity przenoszone drogą szeptaną

Łukasz Durajski
Wydawnictwo: Burda Książki
Poleca Kasia Sosnowicz

Jeśli codziennie w(y)ciskasz w siebie sok z cytryny z przekonaniem, że to megaporządny zastrzyk witaminy C, mam dla Ciebie złą wiadomość – o wiele więcej znajdziesz jej choćby w żółtej papryce (jak się okazuje, zawiera tyle wit. C co aż 16 cytryn!). Popularne mity medyczne obala w swojej książce dr Łukasz Durajski. Niektórzy mogą być naprawdę zaskoczeni.

Moim ulubionym mitem medycznym, który o zgrozo wciąż jest powtarzany przez niektóre moje koleżanki, jest przekonanie, że dzieci trzeba profilaktycznie odrobaczać – co najmniej raz w roku, inaczej brzydkie robale zjedzą nasze pociechy ze smakiem. Tymczasem takim działaniem (o ile u dziecka nie zostały wykryte groźne pasożyty, które bezwzględnie należy zwalczać) można narobić niezłego zdrowotnego bałaganu. Albo popularny od kilku lat olej kokosowy, który swego czasu namiętnie zachwalały nawet fit blogerki. Otóż to spożywcze „cudo” działa prawie jak trucizna. Zawiera aż 82% niezdrowych tłuszczów nasyconych (czyli o wiele więcej niż smalec!), a spożywany regularnie m.in. podnosi poziom tzw. złego cholesterolu, przyczynia się do wieńcówki, zawału serca, udaru mózgu, a nawet zgonu. Czyli generalnie kaplica. Smacznego! Niestety, Polak potrafi, i jak wynika z lekarskich obserwacji, chętnie słucha tego, co mówią (a często po prostu przekręcają) inni, lub posiłkuje się drem Google. Dlatego powstają takie poradniki jak „Co na to lekarz?”. Choć świadomość społeczeństwa w kwestiach zdrowotnych jest coraz większa, tego typu pozycje są moim zdaniem nadal potrzebne, bo czasem aż głowa boli od głupot, które ludzie wypisują w internecie, a które potem bezmyślnie są powielane w realu.

Książka dra Łukasza Durajskiego w przejrzysty sposób, zrozumiałym dla niespecjalistów językiem obala mity dotyczące naszego zdrowia i diety. Prawdopodobnie dla tych, którzy interesują się rzetelną medycyną lub zawodowo są blisko tematu, nie będzie specjalnym zaskoczeniem, z pewnością jednak okaże się przyjemną lekturą – do połknięcia za jednym posiedzeniem. Myślę, że może być bardzo przydatna dla niedoświadczonych jeszcze mam i tatusiów, ponieważ dzieciom i niepotwierdzonym naukowo informacjom związanym z karmieniem piersią czy kolką (ach, te niemieckie krople!) poświęcono tu porządny rozdział. Podobnie zresztą jak szczepieniom – tematowi, wokół którego narosło w ostatnich latach chyba najwięcej niebezpiecznych mitów. Wszystko wskazuje na to, że argumenty, którymi próbuje nas przekonać dr Durajski, nie są wyssane z palca – autor często powołuje się na rekomendacje międzynarodowych towarzystw naukowych, badania i obszerne piśmiennictwo. Tak że można czytać w spokoju ducha.

Ciekawa, praktyczna lektura dla tych, którzy nie lubią być robieni w balona.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Burda Książki.             

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *