Dom węży (seria Zbrodnia Nie/Doskonała)

Mateusz Lemberg
Wydawnictwo: Od Deski do Deski
Poleca: Kasia Sosnowicz

Ta powieść jest jak taniec kobry – przyciągająca i hipnotyzująca, ale też tak przerażająca, że ze zdumienia przecieramy oczy w nadziei, że to tylko sen…

Gdy Alicja Wald – żona byłego gliny i ofiara przemocy domowej – postanawia w końcu uciec od dotychczasowego życia, nawet nie przypuszcza, jak wysoką cenę przyjdzie jej za to zapłacić. W Warszawie grasuje bowiem nieuchwytny Wąż – bezwzględny morderca, który pastwi się nad kobietami, wykorzystując do tego hodowane przez siebie kobry. W ten sposób zaspokaja swoje chore pragnienia oraz daje możliwość krwawej uczty gronu tajemniczych obserwatorów. W drodze do upragnionej wolności Alicja będzie zmuszona stoczyć walkę nie tylko z demonami przeszłości, lecz także z największym ludzkim okrucieństwem. Czy znajdzie się ktoś, komu będzie mogła zaufać?

„Dom węży” rozpoczyna kolejną świetnie zapowiadającą się serię historii ze zbrodnią w tle sygnowaną przez Od Deski do Deski – wydawnictwo małżeństwa Sekielskich. Poprzedni, fenomenalny cykl „Na F/aktach” tak wysoko podniósł poprzeczkę, że teraz autorom nie pozostaje nic innego jak dorównać znakomitym kolegom. Czy Mateusz Lemberg stanął na wysokości zadania?

Przyznam szczerze, że jego powieść nie od razu rzuciła mnie na kolana. Pomimo ogromnej sympatii do autora początkowo czytanie szło mi jak po grudzie – tak jakbym nie mogła złapać właściwego rytmu. Szybko jednak przyszedł moment, gdy poczułam, że ta historia to coś więcej niż tylko kolejna, niczym niewyróżniająca się dawka okrucieństwa. Po lekturze całości uczciwie muszę stwierdzić, że spod pióra Lemberga wyszła opowieść, która długo nie pozwoli o sobie zapomnieć!

Psychopatyczny morderca wykreowany w „Domu węży” to zło w najczystszej postaci. Jego  modus operandi jest dosyć wyrafinowany, a on sam ma poczucie, że jest niczym mityczny Uroboros (wąż pożerający swój ogon, symbol odradzania się) – „wieczny, nieskończony (…), alchemiczny, mądry i mocny”. Kobieta, która wpada w jego sidła, jest poddawana niewyobrażalnym torturom. Jedną z głównych ról odgrywają w nich węże z rodziny zdradnicowatych, jadowite kobry. Sceny z ich udziałem dla bardzo wrażliwych czytelników mogą być wyzwaniem, mocno zachęcam jednak, by przez nie przebrnąć, ponieważ powieść, oprócz tego niewątpliwie przerażającego wątku, porusza także ważny problem przemocy wobec kobiet i ich miejsca w dzisiejszym społeczeństwie.

Świat przedstawiony przez Lemberga jest brutalny i bezkompromisowy. Rządzą w nim silni, despotyczni mężczyźni, którzy „…urządzają go po swojemu, w ten sposób, żeby już żadna baba nie mogła im zagrozić, nawet stworzyć pozorów najmniejszej przewagi”. Przeciwstawienie się im wymaga nie lada odwagi i sprytu, jest jednak możliwe, co udowadnia główna bohaterka. Alicja to kobieta delikatna, podporządkowana, wciąż miotająca się między małżeńskim obowiązkiem a chęcią ucieczki. Choć paraliżuje ją strach, znajduje w sobie siłę, by podjąć najważniejszą w życiu decyzję i zacząć ją realizować. Nie będzie jej łatwo, bo krąg zaufanych osób w zastraszającym tempie zacznie się kurczyć, a ona sama za swoją wolność będzie musiała słono zapłacić. Czy zatem kobieta żyjąca z piętnem ofiary ma szansę na prawdziwą ucieczkę? Czy w ogóle jest sens taką próbę podejmować? I czy faktycznie współczesny świat jest tylko czarno-biały – z opętanymi dzikimi instynktami mężczyznami i uciemiężonymi, daremnie szukającymi wsparcia kobietami? A może to właśnie siła drzemiąca w przedstawicielkach płci pięknej – niczym mityczny Uroboros – jest nieskończona?

Lemberg zadaje niezwykle ważne pytania, skłaniając nas do refleksji i czyniąc ze swojej powieści coś więcej niż tylko dobrze czytający się thriller. „Dom węży” to wnikliwy i poruszający portret kobiety maltretowanej psychicznie, która właściwie sama staje do walki z bezwzględnym męskim ego – w postaci domowego oprawcy i w osobie wyjątkowo brutalnego mordercy. Trudno znaleźć tu choćby jednego całkowicie pozytywnego męskiego bohatera. Wszyscy mają coś na sumieniu, a ich intencje nie do końca są jasne. Dlatego ta książka tak bardzo przeraża! Bo choć z jednej strony wiemy, że to fikcja i niektóre sytuacje są celowo podkręcone, z drugiej podświadomie czujemy, że tak naprawdę niewiele trzeba, by stała się ona rzeczywistością.

Mięsisty i działający na wyobraźnię język, wartka akcja i bohaterowie, którzy nie pozwolą o sobie zapomnieć. Do tego okładka fakturą przypominająca skórę węża. Czegóż chcieć więcej?

Ocena: 9/10

PS Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu Od Deski do Deski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *