Dziewczyna z gór

Małgorzata Warda
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Poleca: Kasia Sosnowicz

Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że skusiłam się na tę powieść. I że przeczytałam ją w pięknych oraz idealnie pasujących do fabuły okolicznościach przyrody. Jeśli macie tę książkę w planach, nie zwlekajcie dłużej. Gwarantuję, że historia Nadii i jej porywacza zrobi na Was wrażenie!

W sierpniową noc 2003 roku jedenastoletnia Nadia Okołotowicz zostaje uprowadzona z przyczepy kempingowej rodziców. Nikt niczego nie widział ani nie słyszał, a dziewczynka przepadła jak kamień w wodę. Policja i rodzina przez lata nie ustają w poszukiwaniach, tym bardziej że od początku podejrzewają, kto stoi za porwaniem. Tymczasem Nadia, wywieziona przez swojego oprawcę wysoko w góry, otoczona mrocznym lasem i nie zawsze przyjazną naturą, próbuje przeżyć.

Prószyński i S-ka ma ostatnio nosa do fenomenalnych historii. Nie tak dawno na łamach bloga zachwycałam się wydanym przez to wydawnictwo thrillerem „Tyle miłości” (tu), który poruszył mnie świetnie nakreśloną historią zaginięcia Catherine. Nie inaczej jest w przypadku najnowszej powieści Małgorzaty Wardy. „Dziewczyna z gór” jest według mnie doskonała! Wciągająca, mroczna, bardzo emocjonalna, niezwykle mądra i zapadająca w pamięć.

Czytając zarys fabuły, można by odnieść wrażenie, że to historia, jakich wiele. Jest porwanie, potem żmudne poszukiwania, bezradność rodziny i policji, a przede wszystkim wielki ból i życie w niepewności, ale też nadziei na szczęśliwy finał. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom, bo to nie jest sztampowa historia zaginięcia dziecka! To niesamowita opowieść o relacjach między człowiekiem a człowiekiem oraz między człowiekiem a naturą – czasem wspaniałych, czasem traumatycznych. Powieść o bolesnych wyborach, konsekwencjach kłamstwa, nieodpowiedzialności i przemocy, zderzająca ze sobą bezwzględny świat dorosłych z niewinnością dziecka, które często staje się tylko kartą przetargową. To historia pięknej, ale jednocześnie trudnej i naznaczonej piętnem miłości, która niesie za sobą sprzeczne uczucia i refleksje. Decyzje, jakie bohaterowie Wardy muszą w pewnym momencie podjąć, wiele ich kosztują. Czy będą słuszne i faktycznie doprowadzą do szczęśliwego zakończenia? O tym już musicie przekonać się sami.

Duży plus za świetny styl, stopniowe budowanie napięcia, mnóstwo zaskakujących zwrotów i pełen przekrój emocji – od strachu przez złość po wzruszenie. Byłoby cudnie, gdyby wszystkie książki przeczytane przeze mnie w tym roku były tak dobre jak „Dziewczyna…”!

Ocena: Bardzo mocne 10/10

Za e-booka serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *