Księżyc jest pierwszym umarłym (tom 1 serii Gdzie diabeł mówi dobranoc)

Karina Bonowicz
Wydawnictwo: Initium
Poleca Kasia Sosnowicz

Jak mnie zachęcić do przeczytania powieści z gatunku, za którym niespecjalnie przepadam? Wystarczy, że napisze ją Karina Bonowicz. To pisarka, w której talent literacki tak mocno wierzę, że przeczytałabym nawet instrukcję obsługi młota pneumatycznego, gdyby takową popełniła. Jeśli jeszcze nie znacie Bonowicz, to teraz jest dobra okazja, żeby to zmienić. Ta powieść naprawdę sama SieCzyta!

Po śmiertelnym wypadku samochodowym rodziców siedemnastoletnia Alicja zostaje „zesłana” do Czarcisławia na Podkarpaciu, gdzie ma zamieszkać z ciotką. Perspektywa życia z dala od miasta i dawnych przyjaciół przeraża ją, ponieważ zwiastuje potworną nudę. Jak się okazuje jednak, ta ostatnia wcale dziewczynie nie grozi. W Czarcisławiu bowiem mieszka plejada przedziwnych magicznych postaci, które na przybycie Alicji czekają z niecierpliwością i jednocześnie wielką nadzieją, że w końcu odmieni ich parszywy los. Przed siedemnastolatką kilka naprawdę intensywnych, a momentami przerażających dni, które wywrócą jej w miarę uporządkowany świat do góry nogami.

Nocnice, strzygi, wilkołaki i guślnice. Do tego magiczne formuły w staro-cerkiewno-słowiańskim, czarcie kręgi, poszukiwanie tajemniczego naczynia i odwoływanie diabła. Miłośnicy fantasy, słowiańskich legend i dobrej przygody na pewno nie będą się nudzić podczas lektury pierwszego tomu serii „Gdzie diabeł mówi dobranoc”. Dreszczyk emocji poczują także kryminalni wyjadacze, bo w powieści nie brakuje napięcia, krwi i mrocznych zagadek, które czekają na wyjaśnienie. I choć okładka wyraźnie skręca w stronę literatury młodzieżowej (zresztą to młodzież właśnie jest tu głównym bohaterem), to historia, przy której wyśmienicie będą się bawić nie tylko młodzi czytelnicy. A wszystko za sprawą niepowtarzalnego stylu Kariny Bonowicz, która nie tyle używa języka jako narzędzia, ile się nim w najlepsze bawi − i to z taką lekkością i literacką świadomością, że śmiało można ją nazwać wirtuozem słowa. Do tej zabawy wykorzystuje m.in. czarny humor, ironię, a czasem wręcz sarkazm, które były obecne już w jej poprzednich powieściach (m.in. „I tu jest bies pogrzebany”), a które stały się znakiem rozpoznawczym pisarki. Bonowicz bez skrępowania szydzi nie tylko z ludzkich przywar, ale i z tworów popkultury, co chwila wprawiając nas w radosny nastrój. Co ważne jednak, tam gdzie tego wymaga sytuacja, potrafi zachować powagę i skłonić do głębszej refleksji. Bo jej najnowsza powieść to nie tylko dobrze skrojona przygoda z magią i humorem w tle, lecz także niezwykle życiowa opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem, odkrywaniu tożsamości, młodzieńczej odwadze i uporze oraz próbach odnalezienia się w rzeczywistości, która wymyka się wszelkim logicznym regułom.

Siedemnastoletnia Alicja niespodziewanie zostaje rzucona w wir wydarzeń, które nie sposób ogarnąć rozumem. Co więcej, w związku z piętnem, jakim zostali naznaczeni niektórzy członkowie jej rodziny, ciąży na niej ogromna odpowiedzialność za – można by rzec – losy świata. Zadanie, które zostało jej wyznaczone, jest diabelsko trudne i wiąże się z ogromnym niebezpieczeństwem. Tym bardziej że wokół Alicji kręcą się osoby tak niejednoznaczne i wręcz ociekające tajemnicą, że właściwie do końca trudno się połapać, kto tak naprawdę jest dobry, a kto wręcz przeciwnie. Dzięki temu jednak niemalże do ostatnich zdań czujemy dreszczyk emocji rozchodzący się po ciele. Bonowicz lubi zaskakiwać i z pełną premedytacją co rusz podsuwa fałszywe tropy. Naprawdę emocjonujących zwrotów akcji jest co najmniej kilka, a zakończenie zapowiada równie intrygujący ciąg dalszy.

Bardzo się cieszę, że i tym razem zaufałam talentowi Bonowicz, do czego i Was gorąco namawiam. Ta powieść to doskonałe antidotum na szaroburą rzeczywistość, świetnie przygotowana wyprawa do świata magii i słowiańskich legend z jedną z najzabawniejszych przewodniczek.

Za wyjątkowe poczucie humoru i fakt, że ani przez chwilę się nie nudziłam (a przecież fantasy i młodzieżówki to ewidentnie nie moje klimaty), z ogromną przyjemnością daję maksa.

Ocena: 10/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Initium.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *