Obcy powiew wiatru (tom 1 Sagi nadmorskiej)

Magdalena Majcher
Wydawnictwo: Pascal
Poleca: Kasia Sosnowicz

Pomiędzy jednym kryminałem a drugim dałam się namówić na kolejną opowieść z wojną w tle. To pierwszy tom świetnie zapowiadającej się Sagi nadmorskiej jednej z poczytniejszych polskich pisarek.

Luboml 1939 rok. Przed Marcjanną Zielczyńską świat stoi otworem. Właśnie zdała maturę, marzy o wielkiej miłości i spełnieniu nie tylko w życiu prywatnym. Niestety, wszystkie jej plany niszczy wybuch drugiej wojny światowej. Od tej chwili dziewczyna będzie musiała się mierzyć z potwornym ludzkim nieszczęściem i beznadzieją, której końca nie widać. Czy Marcjanna przetrwa? Jak bardzo się zmieni? „W obliczu wojny rzeczy dotychczas ważne stają się błahostkami, a te mniej ważne przestają istnieć”.

O drugiej wojnie światowej napisano już tak wiele, że niełatwo przykuć uwagę czytelnika, zwłaszcza tak wybrednego w tej materii jak ja. Z historią nie zawsze jest mi po drodze i jeśli taka książka nie porwie mnie od pierwszych stron, zwykle czym prędzej się z nią rozstaję. Tym razem jednak przygotujcie się na same zachwyty, bo o tej powieści inaczej pisać się nie da. Magdalena Majcher stworzyła bowiem przepiękną i niezwykle przejmującą opowieść, którą nie tyle SieCzyta, co pochłania. Od lektury trudno się oderwać głównie za sprawą silnych emocji, które niczym cień podążają za bohaterami i czytelnikiem. Poczujecie tu bezgraniczną radość, miłość do drugiego człowieka i błogość (wspaniałe opisy przedwojennego życia Kresowiaków), ale też – i chyba przede wszystkim! − usłyszycie rozdzierający krzyk rozpaczy, której nie będzie w stanie ukoić żadne słowo ani gest. Razem z Marcjanną i jej rodziną wyruszycie w podróż w nieznane… Nie dla wszystkich zakończy się ona pomyślnie.

„Obcy powiew wiatru” to bardzo prawdziwa i zapadająca w pamięć opowieść o ludziach, którzy chcieli żyć ponad podziałami, kochać i wychowywać dzieci, patrzeć na rozkwitającą przyrodę, uśmiechać się do sąsiada bez względu na to, jakim językiem mówi. Wojna jednak dość szybko zweryfikowała ich marzenia. W ciągu zaledwie kilku dni przyjaciel zamienił się we wroga, sprawy ważne przestały mieć znaczenie, a jedynym celem stało się przetrwanie. Czy po tak wielkiej traumie, jakiej doświadczyła rodzina Zielczyńskich (kilka opisów jest naprawdę przerażających!), można się podnieść? Czy miłość, przyjaźń, człowieczeństwo mają wówczas jakiekolwiek znaczenie?

Na pochwałę zasługuje nie tylko sama historia wymyślona przez Majcher, lecz także sposób, w jaki została podana. Na szczęście nie jest to powieść ckliwa ani pompatyczna. Mimo trudnej tematyki i momentami przytłaczającego nastroju przez każdą kolejną stronę płynie się z niebywałą lekkością.

Poruszająca historia Kresowiaków napisana sercem, która moje skradła bez dwóch zdań. Pozycja obowiązkowa dla miłośników powieści historyczno-obyczajowych.

Ocena: 9/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Pascal.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *