Punkt widzenia (tom 6 z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem)

Małgorzata Rogala
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Poleca: Kasia Sosnowicz

Z przyjemnością śledzę losy pary warszawskich policjantów – Agaty Górskiej i Sławka Tomczyka – bo to jeden z normalniejszych i przyzwoitszych polskich duetów. Autorka po raz kolejny udowadnia, że bez flaków i zwłok ociekających krwią na każdej stronie naprawdę da się stworzyć emocjonującą intrygę.

Sędzia wydziału karnego Włodzimierz Skowroński dostaje maila z filmem, na którym ktoś najpierw gwałci, a potem morduje jego nastoletnią córkę. Wszystko wskazuje na to, że szokująca przesyłka to nic innego jak zemsta po latach za zbytnią pobłażliwość sędziego w stosunku do jednego z oskarżonych. Śledztwo prowadzą starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk, partnerzy w pracy, a także w życiu. Przed nimi dość zagmatwana zagadka, mocno związana z przeszłością – nie tylko sędziego.

Szósta część perypetii sympatycznego duetu warszawskich policjantów trafiła do rąk czytelników nieco ponad tydzień temu, a już się doczekała wielu pochlebnych recenzji. I ja z przyjemnością potwierdzam, że Małgorzata Rogala z powieści na powieść jest coraz lepsza i bierze na warsztat coraz mocniejsze tematy. W „Punkcie widzenia” są to przede wszystkim bezstronność i niezawisłość sądów, hejt w Internecie, gwałt, a także dość dotkliwe przekonywanie się na własnej skórze, jak bardzo prawdziwe jest przysłowie: nie czyń drugiemu co tobie niemiłe. Wszystkie te wątki czynią z powieści poruszający kryminał psychologiczny, w którym liczy się nie tylko samo rozwikłanie zagadki, lecz także kontekst społeczny i przesłanie wypełniające fabułę.

Tak jak pisałam w recenzji „Zapłaty” (tom 1, tu), i z kart „Punktu widzenia” bije specyficzny „spokój”. I wcale nie chodzi mi o nudę, bo tej akurat tu nie uświadczycie. To raczej poczucie, że prędzej czy później sprawiedliwości stanie się zadość, że krok po kroku przejrzycie motywy mordercy, a podczas śledztwa nie zaleje Was morze krwi, ludzkich wnętrzności i innych robiących niepotrzebny smród fajerwerków. Bardzo sobie ten „spokój” u Rogali cenię. Widać, że za każdym razem autorka ma ciekawy i dogłębnie przemyślany pomysł na intrygę, który sukcesywnie realizuje, nie oglądając się na dziwne trendy. Ma swój niepowtarzalny styl i z nikim nie próbuje się ścigać. Ponadto doskonale panuje nad bohaterami, którzy są nieprzekombinowani, bardzo realistyczni, a do większości z nich faktycznie mamy szansę poczuć prawdziwą sympatię.

Kto kibicuje związkowi Górskiej i Tomczyka, ten się nie zawiedzie, choć w tej części akurat pewne wydarzenia z przeszłości położą się trochę cieniem na tym zgranym duecie. No i bardzo dobrze! Wszak życie ma przeróżne barwy i bez problemów byłoby banalne.

„Punkt widzenia” polecam tym miłośnikom kryminałów, którzy poza ciekawą intrygą lubią z powieści wynieść też ważną refleksję. Książkę można czytać bez znajomości poprzednich tomów, choć gorąco zachęcam, by jednak się zmobilizować i nadrobić zaległości. I tylko mam jeden poważny zarzut do całości: zdecydowanie za szybko SieCzyta 😉

Ocena: 9/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *