Świrus (tom 4 z Zuzą Lewandowską)

Jacek Ostrowski
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Poleca Kasia Sosnowicz

Powieść pod patronatem SieCzyta

Mecenas Zuza Lewandowska i jej krnąbrny charakterek wciąż są w doskonałej formie. Czwarta część kryminalnej „Serii z papugą” spodoba się zwłaszcza tym, którzy lubią psychologiczną rozkminkę.

Tym razem Zuza Lewandowska broni oskarżonego Janka Paprockiego, który w wyniku katastrofy budowlanej ma spore problemy z pamięcią. Twierdzi, że kogoś zabił, co natychmiast wykorzystuje kapitan Mariański do swoich niecnych milicyjnych celów. Zagadki będą się mnożyć, a ich rozwiązanie okaże się bardziej skomplikowane, niż by się mogło wydawać.

Zawsze gdy sięgam po prozę Jacka Ostrowskiego, wiem, że będę dobrze się bawić. Choć płocki pisarz nie stroni od poważnych tematów, między wersami jego opowieści łatwo dostrzec celny, ironiczny dowcip, zdrowy dystans do świata i historii oraz literacki luz – w dobrym znaczeniu tego słowa. W „Serii z papugą” doskonale łączy rozrywkę z ciekawą intrygą, za każdym razem przenosząc nas do pełnego absurdów i dziwacznych postaw obywatelskich PRL-u.

Nie ulega wątpliwości, że Ostrowski jest uważnym obserwatorem ludzkich zachowań, nałogów, ułomności. Łowi je z wyjątkową sprawnością, a potem buduje z nich bohaterów o zdecydowanym charakterze, potrafiących porządnie zaleźć za skórę, ale jednocześnie wciąż spotykających się z ogromną sympatią czytelników. Pierwsze skrzypce, rzecz jasna, grają Zuza i Zgaga, ale i pozostałym postaciom niczego nie brakuje. Nawet te drugoplanowe są na tyle specyficzne, że zapadają w pamięć.

„Świrus” tematyką nieco różni się od poprzednich części, ale autor zadbał o stałe i wyróżniające serię elementy: komiczne notatki operacyjne kapitana Mariańskiego, rozwrzeszczaną i z uporem maniaka walczącą z systemem papugę Zgagę czy choćby łacińskie sentencje wtrącane raz po raz przez Zuzę. Duży nacisk jednak położył na psychologiczny aspekt ludzkiego postępowania – w interesujący sposób wplótł w fabułę problem traumy i związanej z nią amnezji dysocjacyjnej, dzięki czemu „Świrus” stał się nie tylko kryminałem, lecz także ciekawym studium człowieka i relacji międzyludzkich.

Tym razem Ostrowski swojej opowieści nie oparł na autentycznych wydarzeniach, delikatnie wspomniał w niej za to o sprawie, która przed laty bardzo płocczan poruszyła, a której on sam poświęcił jedną ze swoich powieści. Jeśli nie czytaliście „Ostatniej wizyty”, gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę wstrząsającą lekturę. To od niej właśnie zaczęła się moja literacka przyjaźń z piórem Jacka Ostrowskiego.

„Świrus” to kryminał z ciekawą intrygą, czarnym humorem i solidnym tłem psychologicznym. Wypełniony po brzegi klimatem dawnych lat.

Lektura w sam raz na wakacje!

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska.

3 thoughts on “Świrus (tom 4 z Zuzą Lewandowską)”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *