Zostań w domu

Agnieszka Pietrzyk
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Poleca: Kasia Sosnowicz

Święta to nie zawsze radosny czas. Przekonali się o tym mieszkańcy jednego z elbląskich wieżowców.

Tuż przed wigilią Bożego Narodzenia do wieżowca w Elblągu wkraczają dwaj mężczyźni przebrani za mikołajów. Pukają po kolei do drzwi i informują mieszkańców, że od tej pory nie wolno im opuszczać budynku, ponieważ są zakładnikami. Czy to głupi świąteczny żart, czy faktycznie atak terrorystyczny? Do sprawy zostaje przydzielony komisarz Kamil Soroka – policjant o dosyć specyficznych upodobaniach i nie najłatwiejszym charakterze. Jeśli źle pokieruje akcją, będzie miał na sumieniu prawie dwustu lokatorów. Kim są zamachowcy? Co chcą osiągnąć? Jakie tajemnice skrywa blok na Okulickiego czternaście?

To było moje pierwsze spotkanie z prozą Agnieszki Pietrzyk i muszę przyznać, że całkiem udane. To zgrabnie napisana, wciągająca i pełna różnorakich tajemnic historia, która z pewnością usatysfakcjonuje miłośników thrillerów. Zdarzały się co prawda momenty, że czułam lekkie znużenie, zwłaszcza w pierwszej połowie powieści, wtedy jednak do akcji wkraczał niezawodny Piotr Marciniak z bloga Kryminalny Świat, który skutecznie mnie coachował i namawiał, żebym nie porzucała lektury, bo będę żałować. I faktycznie miał rację! Im bliżej końca, tym jest ciekawiej, bo zakładnikom coraz bardziej puszczają nerwy, a na jaw wychodzą coraz brudniejsze sekrety. Jak to w takich sytuacjach bywa, zagrożenie nie tylko mobilizuje lokatorów do wspólnego działania i wzajemnej pomocy, lecz także wyzwala w nich najgorsze instynkty. Czy po wszystkim każdy będzie mógł spokojnie spojrzeć w lustro?

Pietrzyk w ciekawy sposób pokazała, jak ogromny wpływ na człowieka ma czające się za plecami niebezpieczeństwo i wizja nagłej, niespodziewanej śmierci. Dość obszerne porcje tekstu opisujące sytuację w poszczególnych rodzinach bloku na Okulickiego są bardzo dynamiczne i czyta się je właściwie jednych tchem. Trochę gorzej jest z fragmentami dotyczącymi pracy policji. Tu akcja zdecydowanie się ciągnie, a odgrywający w niej główne role policjanci są momentami denerwujący w swojej bezradności i nieustannym kombinowaniu. Intrygujący, choć jednocześnie odpychający jest komisarz Soroka. W sumie niegłupi z niego facet, tyle że ma dość specyficzne, żeby nie powiedzieć „oryginalne”, upodobania, które zapewne nie każdemu przypadną do gustu. Na mnie nie zrobiły szczególnego wrażenia (czytałam już o różnych dziwakach), ale na pewno wolałabym nie zostawać z komisarzem sam na sam 😉

Jeśli któregoś dnia dopadnie Was ochota, by zaszyć się w domu i poczytać, najnowsza powieść Agnieszki Pietrzyk nada się do tego idealnie. Pamiętajcie jednak, by dokładnie zamknąć drzwi i za bardzo nie hałasować – w końcu nigdy nie wiadomo, kto czai się na klatce schodowej i czego będzie od Was chciał.

Ocena: 7/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *