Anatomia szczęścia

Anne Rabe
Tłumaczenie: Mirosława Zielińska
Wydawnictwo Znak Literanova 2026

Nie spodziewałam się, że „Anatomia szczęścia” będzie tak smakowitą literacko opowieścią, choć dotyka bolesnych emocji i wielokrotnie ściska za gardło.

Matka była sądem, przed którym siedziałam śmiertelnie przerażona. Ojciec (…) milczał i na wszystko pozwalał.

Anne Rabe stworzyła powieść niełatwą w odbiorze, czasem przytłaczającą, o zmiennej dynamice, a jednak na tyle poruszającą i ważną, że ani przez moment nie chciałam porzucić lektury. Na pierwszy rzut oka to historia młodej kobiety próbującej zrozumieć sens i konsekwencje politycznej transformacji Niemiec, pragnącej odkryć tajemnice rodzinne i odnaleźć własną tożsamość, a podskórnie – opowieść o traumie dziedziczonej i przemocy.

Rabe pisze o trudnych doświadczeniach w sposób bardzo rzeczowy i na pozór chłodny, jednak we wszystkich konkretach, drobnych szczegółach czuć obezwładniające napięcie i bezsilność. Nie ma szans, by w trakcie lektury, a także długo po jej zakończeniu, zdystansować się do przeżywanych przez główną bohaterkę emocji – zwłaszcza gdy dotyczą dzieciństwa Stine i samotności, z jaką musiała się zmagać. Podczas gdy symbol powojennego podziału Niemiec upada, mur zbudowany wewnątrz rodziny umacnia się, odgradzając dziewczynę od tego, co naprawdę ważne i prawdziwe. Despotyczna natura matki i milcząca obojętność ojca zniewalają Stine bardziej niż rzeczywistość polityczna, w której przyszło jej dorastać.

Jeśli cenicie powieści nieoczywiste, zahaczające o wielką historię, ale poświęcone głównie miejscu człowieka w rodzinie, społeczeństwie, grupie rówieśniczej, ta powieść Wam się spodoba.

*Egzemplarz w ramach współpracy z wydawnictwem Znak Literanova

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *