Weronika Mathia
Czyta Filip Kosior
Wydawnictwo Czwarta Strona 2026
Przesłuchałam „Chłód” i jestem zachwycona – to moim zdaniem najlepsza powieść Weroniki Mathii, a miałam okazję sięgnąć po wszystkie, które dotychczas się ukazały.
Bardzo lubię obserwować, jak pisarz czy pisarka, którym towarzyszę od początku literackiej kariery, nie spoczywają na laurach, nie zachłystują się popularnością, ale wciąż pragną się rozwijać. U Mathii pracę nad warsztatem i niesamowity postęp widać wyraźnie z powieści na powieść, choć przecież i tak mocno zaczęła debiutanckim „Żarem”. „Chłód” to kryminał, w który czytelnik zanurza się z ciekawością, dreszczem emocji i poczuciem, że wszystko jest tu na właściwym miejscu.
Tym razem iławska pisarka zdecydowała się na historię, w której tajemnicza śmierć młodego chłopaka przeplata się ze zbrodnią sprzed lat i powrotem na wolność mordercy. Świetny klimat, dynamiczna akcja, ciekawe relacje między bohaterami i wątki psychologiczno-obyczajowe sprawiają, że „Chłód” to coś więcej niż tylko wciągający kryminał. To przeszywająca opowieść o przekraczaniu granic, ciążącej przeszłości, destrukcyjnej sile sekretów i przebaczeniu, które nie zawsze jest możliwe. W interpretacji Filipa Kosiora nabiera jeszcze mocniejszych barw.
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
