Natasza Socha
Czyta Lena Schimscheiner
Wydawnictwo Literackie 2024
Tak bardzo podpasowało mi pióro Nataszy Sochy, że sięgnęłam po jej kolejną powieść w formie audiobooka. W rolach głównych ponownie kobiety, które odważyły się zawalczyć o swoje szczęście.
Według Wielkiego Słownika Języka Polskiego czarna owca to osoba negatywnie wyróżniająca się w swoim środowisku i przynosząca mu wstyd. Za tą dość jednoznaczną definicją często jednak kryje się ogromna determinacja i siła, by żyć w zgodzie ze sobą, na przekór konwenansom i oczekiwaniom innych. Tak właśnie funkcjonują w świecie bohaterki powieści „Czarne owce”. Choć dzielą je lata, łączą upór, odwaga w wyrażaniu własnych poglądów oraz… jeden wyjątkowy przedmiot, który dla każdej z nich staje się symbolem niezależności.
Natasza Socha bardzo zgrabnie połączyła historię żyjącej w XIX wieku Emilii z losami bohaterek bardziej współczesnych: Iwony i Sandry. Każdą z nich obdarzyła z jednej strony wrażliwością i delikatnością, z drugiej zaś hartem ducha i przekonaniem, że nikt nie ma prawa niczego im narzucać. Zbuntowane żony, dziarskie singielki, niematki z wyboru, szalone podróżniczki, Zosie samosie – jestem pewna, że ich cząstkę nosi w sobie większość kobiet. Nie wszystkie tylko mają odwagę dopuścić ją do głosu.
„Czarne owce” to powieść podtrzymująca na duchu, utwierdzająca w przekonaniu, że własne szczęście warte jest każdej ceny, mobilizująca do zmian, nawet gdy cały świat krzyczy, że nam się nie uda. To proste historie podane w nieskomplikowany sposób, ale kryjące w sobie ogrom emocji.
Zdecydowanie jestem na tak!
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
