Czuwanie

George Saunders
Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo Znak 2026

Ta powieść jest zakręcona jak świński ogon, ale napisana tak oryginalnym stylem, że wkręca się człowiek w te szalone frazy, nie wiadomo kiedy. Trochę się bałam, że „Czuwanie” mnie przytłoczy, bo Saunders znany jest z niełatwej narracji, tymczasem obcowanie z jego piórem sprawiło mi przyjemność.

„Czuwanie” to powieść, której nie przeczytacie na kolanie – trzeba jej trochę z siebie dać, uwierzcie mi jednak, że warto. Saunders tworzy prozę totalnie nieprzewidywalną (nawet gdy już się czytelnikowi wydaje, że rozgryzł jego styl), z dynamicznie zmieniającą się narracją, pokazującą, że zabawa językiem i formą wciąż się w literaturze sprawdza. W wydarzeniach, o których opowiada w „Czuwaniu”, jawa miesza się ze snem, życie ze śmiercią, a powaga z ironicznym dystansem. Leżący na łożu śmierci K.J. Boone próbuje rozliczyć się z życiem. Ma mu w tym pomóc młodziutka Jill Blaine, problem jednak w tym, że ona sama w momencie śmierci nie domknęła wszystkich swoich spraw.

Jeśli wyłuskamy z tego błyskotliwego literackiego szaleństwa to, co dla współczesnego czytelnika może być ważne, otrzymamy powieść o sensie egzystencji, roli pieniądza i władzy, skutkach życiowych decyzji, krzywdzie, tęsknocie i odpowiedzialności, a także świadectwie, które po sobie zostawiamy.

Momentami jest zabawnie, zdarza się, że chaotycznie, od początku jednak z poczuciem, że mamy do czynienia z umysłem niebojącym się iść pod prąd. I tu ukłony dla tłumaczki Agi Zano, dzięki której polski czytelnik tak jak ja po raz pierwszy sięgający po prozę Saundersa przez „Czuwanie” może przejść lekko i z satysfakcją.

Ta powieść z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, ale jeśli lubicie czasem poeksperymentować, to będzie dobry wybór.

*Egzemplarz w ramach współpracy z Wydawnictwem Znak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *