Justyna Hankus
Wydawnictwo Powergraph 2026
Od dłuższego czasu jestem oczarowana piórem Justyny Hankus, która tworzy prozę nieoczywistą, niepokojącą i nie zawsze łatwą w odbiorze. Taki jest właśnie jej najnowszy zbiór opowiadań.

„Dobranoc, Europo” to zbiór czternastu krótkich form uzupełnionych ilustracjami wykonanymi przez samą autorkę. To, co w nim uderza na pierwszy rzut oka, to ładunek emocjonalny kryjący przeróżne lęki i oblicza samotności, a gdy zanurzymy się głębiej – odniesienia do tekstów kultury czy teorii filozoficznych, które dla niewprawionego czytelnika mogą być czasem trudne do uchwycenia (mnie też nie zawsze było łatwo). Choć każda z tych historii jest inna i prowokuje do innych interpretacji, łączy je myśl o Europie jako miejscu tętniącym życiem, ale jednocześnie bardzo kruchym. Miejscu, które w dawnym kształcie powoli odchodzi w zapomnienie, ma jednak szansę przetrwać w kulturowych skojarzeniach, mitach, legendach i symbolach.
Język, którym pisze Hankus, jest pełen ukrytych znaczeń. Polecam prawdziwie zanurzyć się w tym dobrodziejstwie, dać sobie czas na smakowanie słowa i wyłapywanie niuansów. To wymagająca, ale satysfakcjonująca proza. Skuście się, jeśli chcecie się oderwać od sztampowych form i wałkowania tych samych tematów.
*Egzemplarz w ramach współpracy z wydawnictwem Powergraph
