Dom bestii

Katarzyna Bonda
Wydawnictwo Muza 2026

Nie spodziewałam się, że ta historia tak mnie pochłonie – inspirowanych faktami powieści o seryjnych mordercach powstało przecież wiele, trudno być oryginalnym w tej materii. A jednak Katarzynie Bondzie udało się przyciągnąć moją uwagę, przede wszystkim ciekawie przedstawionym tłem społecznym i psychologicznym.

Choć z kryminałami Bondy nie zawsze było mi po drodze (z reportażami za to jak najbardziej!), postanowiłam skusić się na „Dom bestii”, ponieważ to powieść, która powstała na kanwie prawdziwych wydarzeń, a tego typu książki lubię najbardziej. Opowiada o ostatnim polskim seryjnym mordercy skazanym na dożywocie, i to w procesie poszlakowym. To historia przerażająca nie tylko dlatego, że obnaża wyrachowanie i bezwzględność sprawcy, lecz także pokazuje, jak łatwo z ofiary zmienić się w pozbawionego empatii potwora.

Bonda bardzo szczegółowo opisuje proces narastania zła w początkowo niewinnym nastoletnim Norbercie. Krok po kroku obserwujemy wpływ na jego postępowanie domu rodzinnego, środowiska, w które nieszczęśliwie wpada, a także kobiety, która staje się dla młodego mężczyzny upiorną inspiracją. Czy będziemy współczuć Norbertowi podczas lektury? Być może w początkowych rozdziałach tak, dopóki nie uświadomimy sobie, że żadna, nawet najgorsza trauma nie usprawiedliwia okrucieństwa wobec drugiego człowieka.

„Dom bestii” to opowieść o najciemniejszych zakamarkach duszy, porażające studium zła, które raz zasiane rozrasta się z niebywałą mocą, wreszcie – historia perfidnej manipulacji i wodzenia za nos wymiaru sprawiedliwości, choć i ogromnej determinacji śledczych. To druga powieść kryminalna Bondy, którą przeczytałam do końca, i to z zainteresowaniem (nie miałam poczucia chaosu ani nie gubiłam się w licznych wątkach). Co prawda od połowy nieco rozwleczona (były momenty, że ratowałam się audiobookiem w interpretacji Filipa Kosiora), ale ogólnie oceniam ją dość wysoko.

Jeśli lubicie powieści w typie true crime, „Dom bestii” zapewne przypadnie Wam do gustu.

*Egzemplarz w ramach współpracy z Wydawnictwem Muza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *