Mirosława Kareta
Wydawnictwo Mando 2021
Mirosława Kareta w zachwycający sposób oddaje słowem realia dziewiętnastowiecznej wsi i rozterki, które trapiły jej ówczesnych mieszkańców. „Gorzej urodzona” to powieść dla lubujących się w niespiesznej lekturze i doceniających źródła historyczne.
Gdy na świat przychodzisz jako nieślubne dziecko w czasach o zaostrzonej moralności, od pierwszego krzyku masz pod górę. Na próżno szukasz czułości w gestach zmęczonej matki czy akceptacji w chmurnym spojrzeniu ojczyma. Mimo wszystko każdego dnia starasz się realizować marzenia: o nauce czytania, chodzeniu do szkoły, romantycznej miłości i pracy, która przyniesie ci satysfakcję. I choć los bywa dla ciebie okrutny, uparcie kroczysz przed siebie.

„Gorzej urodzona” to pierwszy tom serii „Wydziedziczone” Mirosławy Karety, opowiadający o losach Józi – prostej, ale wrażliwej i ambitnej dziewczyny z polskiej wsi. Biedę domu rodzinnego i dość oschłe traktowanie przez najbliższych rekompensowała sobie między innymi podglądaniem przy pracy słynnego malarza oraz lekturą różnego rodzaju poradników. Autorka przytacza w powieści spore fragmenty tych ostatnich, oczywiście w oryginale, dzięki czemu historii Józi nadaje wyjątkowego charakteru, czyniąc z niej również źródło wiedzy historycznej i językowej o ówczesnych zwyczajach. Z tego względu lektura „Gorzej urodzonej” może nastręczać trudności osobom nieprzyzwyczajonym do obcowania ze starym słowem i niechcącym podjąć odrobiny wysiłku, by móc zanurzyć się w tym wyjątkowym klimacie.
Wieś widziana oczyma Karety, tak jak wieś reymontowska, to miejsce, gdzie rytm wyznaczają pory roku, a o wartości człowieka świadczy jego stosunek do pracy. Obok bardzo realistycznych opisów przyrody i codziennych wiejskich obrządków w powieści znajdziemy trafne spostrzeżenia Józi, jej marzenia i tęsknoty inspirowane na przykład obrazami Witolda Pruszkowskiego czy odkryciami jednego ze znanych archeologów. Nie mogło zabraknąć również miłosnych fascynacji i wielkich tragedii, które odcisnęły piętno na sercu tej skromnej i prawej dziewczyny.
Czy bękart ma szansę na szczęśliwe życie? Czy służąca do wszystkiego kiedyś przestanie być niewidzialna? Mało jest na polskim rynku wydawniczym tak dobrze napisanych, rzetelnych historycznie serii. Jestem oczarowana!
Za polecenie „Wydziedziczonych” serdecznie dziękuję mojej przyjaciółce – Kasi z Bloga pod Małym Aniołem.
