Natasza Socha
Czyta Paulina Holtz
Wydawnictwo Zwierciadło 2026
„Hejterka” zmiata z planszy siłą społecznego przekazu i emocjami, które wywołuje na myśl o tym, że to, co przydarzyło się nastoletniej Heli, mogłoby spotkać nasze dziecko.
Dawno żadna obyczajówka tak bardzo mną nie wstrząsnęła, jak najnowsza powieść Nataszy Sochy – być może dlatego, że sama jestem mamą nastolatki i zdaję sobie sprawę, że żaden rodzic, choćby starał się najbardziej, nie jest w stanie ochronić swojego dziecka przed nienawiścią innych. Zwykle zaczyna się niewinnie: od głupich uśmiechów, klasowych żartów, rzuconych w locie przezwisk, a skończyć się może zaszczuciem, depresją, a nawet samobójczą śmiercią.
W „Hejterce”, co jest oczywiste, porusza przede wszystkim historia ofiary – gnębionej przez rówieśników Heleny – ale też los jej oprawczyni. Dlaczego? Bo Socha wyraźnie daje czytelnikowi do zrozumienia, że zło, które rodzi się w młodych umysłach, nie bierze się znikąd. Zazwyczaj są za nie odpowiedzialni dorośli – niezbyt uważni na potrzeby swoich dzieci, zajęci realizacją własnych celów, ślepi i głusi na to, co nastolatek chce im powiedzieć między wierszami. Sytuacja współcześnie jest jeszcze bardziej tragiczna, bo szkolnemu hejtowi sprzyjają media społecznościowe oraz rozmaite komunikatory.
Socha stworzyła dramatyczną opowieść o przekraczaniu granic, pielęgnowaniu w sobie nienawiści i cholernej bezradności wobec zła, które w równym stopniu dotyka ofiarę i jej kata. Audiobookowa interpretacja Pauliny Holtz dodaje powieści jeszcze więcej emocji, choć i bez tego jest ich tam naprawdę sporo.
Cieszę się, że powstają takie książki, bo jest nadzieja, że jednak uwrażliwią na ludzką krzywdę i będą ostrzeżeniem, że karma prędzej czy później wraca.
Lektura obowiązkowa nie tylko dla rodziców, lecz także dla młodzieży.
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
