Natasza Socha
Czyta Paulina Holtz
Wydawnictwo Pascal 2024
„Hormonia” (pierwszy tom cyklu „Matki, czyli córki”) to kolejna powieść Nataszy Sochy, która bardzo przypadła mi do gustu. Autorka znowu bierze na warsztat niby zwyczajne ludzkie problemy, ale robi to w sposób tak uroczy, że od lektury nie sposób się oderwać.
Tym razem główna bohaterka stworzona przez Sochę – pogubiona w życiu Kalina – musi się zmierzyć z upływem lat i pukającą do drzwi menopauzą. Trudnej sytuacji nie ułatwia toksyczna matka, która do osiągnięcia swoich celów używa rozmaitych szantaży. Zdesperowana Kalina, wbrew zdrowemu rozsądkowi, postanawia skoczyć na głęboką wodę. I to właśnie ta decyzja staje się najważniejszą w jej życiu.
Co to była za lektura! Przezabawna, błyskotliwa, wzruszająca, ale przede wszystkim dająca ogromne wsparcie tym kobietom, którym przeszło przez myśl, że menopauza to definitywny koniec wszystkiego co dobre. Socha przekonuje – i robi to naprawdę wiarygodnie – że dojrzałość może być zachwycająca i szczęśliwa, jeśli tylko odważymy się na zmianę.
Mocną stroną powieści są ironia i humor sytuacyjny, którego jest tu dość sporo. Socha jest świetną obserwatorką i mistrzynią ciętej riposty. Jej żarty autentycznie bawią, zwłaszcza w wykonaniu lektorki Pauliny Holtz, której ekspresja jeszcze bardziej podkręca zabawną atmosferę.
Ale „Hormonia” to nie tylko śmieszkowanie i niemalże imprezowy nastrój. W tej opowieści sporo jest momentów poruszających i gorzkich słów prawdy: o toksycznych relacjach i poczuciu bezsensu w obliczu nadchodzących w kobiecym ciele zmian. Na szczęście Socha ma doskonałą receptę na osiągnięcie harmonii (a właściwie: hormonii) – myślę, że niejedna z nas chętnie z niej skorzysta.
Już się cieszę na kolejne tomy!
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
