Kołatanie

Artur Żak
Wydawnictwo Dobra Literatura 2024

Moja przygoda z „Kołataniem” Artura Żaka nie zaczęła się najlepiej, ponieważ zdecydowałam się na audiobooka i szybko okazało się, że interpretacja lektora doprowadza mnie do szału. Dopingowana jednak przez inne blogerki postanowiłam się nie zniechęcać i sięgnąć po wydanie papierowe. Czy to coś zmieniło? Zdecydowanie tak!

Okazało się, że „Kołatanie” ma przyjemny wiejski klimat i ciekawie rozwijającą się akcję. Autor wplótł w nią elementy magiczno-religijne, które chyba nie do końca czułam tak, jak powinnam, ponieważ jednak miały uzasadnienie w fabule, przymknęłam na nie oko i dałam się ponieść pełnej nieoczekiwanych wydarzeń wędrówce duszy Bronka. Niestety, nie potrafiłam być równie tolerancyjna wobec błędów językowych, które pojawiały się w tym dobrym w gruncie rzeczy tekście. Może nie było ich wiele, ale biły po oczach. Wiem, że korekta i redakcja to ciężki kawałek chleba i błąd łatwo przeoczyć, ale mnie zawsze jest smutno, gdy we wciągającej literaturze znajduję kwiatki.

„Kołatanie” to opowieść o pewnej śmierci, która nie pozostaje bez wpływu na codzienność wkraczającego w dorosłość Piotra, a właściwie wywraca jego życie i światopogląd do góry nogami. Czy to możliwe, że babcia chłopaka ma stały kontakt ze zmarłym mężem? Co zwiastuje wycie wilka i czego od mieszkańców wioski chce tajemniczy Cień?

W powieści Żaka przeszywający niepokój miesza się z błogością. Nie brakuje tu scen przesiąkniętych mrokiem, smutkiem, rozpaczą, ale i sentymentalnych wspomnień, beztroski wakacji, smaków dzieciństwa.

Przeczytajcie, jeśli kochacie polską wieś i realizm magiczny.

*Egzemplarz dostałam w prezencie od Przeczytane.Napisane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *