Agata Romaniuk
Czyta autorka
Wydawnictwo Poznańskie 2022
Zdarzyło Wam się kiedyś skończyć lekturę i potem na przemian poddawać się rozpaczy i krzyczeć ze szczęścia? Historie późnych miłości, które zebrała w swojej książce Agata Romaniuk, są pełne czułości, ale też ludzkich dramatów. To jeden z piękniejszych reportaży, jakie dotychczas czytałam.
„Krótko i szczęśliwie” – tak kochają bohaterowie reportażu Agaty Romaniuk. Ich dojrzała miłość, często u schyłku życia, w obliczu nieuleczalnej choroby czy trudnych życiowych wyborów, przynosi czytelnikowi nadzieję, że słynne coup de foudre może się zdarzyć w każdym wieku. Trudno wybrać najpiękniejszą historię – każda ma ogromny ładunek emocjonalny, każda niesie wartościowe przesłanie, a niektóre (jak choćby ta zamieszczona jako ostatnia) szczególnie łamią serce. Bo szczęście miesza się w tych opowieściach z niezgodą na zbyt szybki upływ czasu i nieuniknione pożegnanie.
Romaniuk pisze o swoich bohaterach w sposób bardzo czuły, ale jednocześnie pozbawiony ckliwości. W każdym jej słowie wyczuwa się niespotykaną wrażliwość na drugiego człowieka, uważne oko i ucho. To autorka o wielkim talencie do opisywania rzeczywistości – tej do bólu prawdziwej, zostawiającej w czytelniku niezatarty ślad. Ogromnie mnie ten reportaż wzruszył, uszczęśliwił, ale też zasmucił.
Reportażu Romaniuk wysłuchałam w wersji audiobookowej (czyta autorka i robi to doskonale!), ale na pewno kupię papierowy egzemplarz, bo takie książki lubię mieć pod ręką.
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
