Jeffrey Eugenides
Tłumaczenie: Aga Zano
Wydawnictwo Mova 2025
Rzadko mi się zdarza wracać do książek z młodości – boję się, że czar pryśnie i to, co zachwycało mnie przed laty, teraz okaże się niewystarczające. Wyjątkiem są nowe przekłady, zwłaszcza jeśli cenię tłumaczkę/tłumacza. Tak jest właśnie w przypadku wznowienia „Przekleństw niewinności”, którym zaopiekowała się Aga Zano.

Gdy byłam wkraczającym w dorosłość dziewczęciem, „Przekleństwa niewinności” (wówczas wydane pod tytułem „Samobójczynie”) zrobiły na mnie piorunujące wrażenie. Miały w sobie coś z zakazanego owocu – pamiętam, że czytałam je z wypiekami na twarzy, a historia pięciu sióstr, które pożegnały się ze światem w tajemniczych okolicznościach, długo we mnie rezonowała. Po latach te wrażenia nieco się zatarły, nadal jednak uważam, że to powieść porywająca, zwłaszcza w odświeżonym tłumaczeniu.
Jeffrey Eugenides przenosi nas do amerykańskiego miasteczka z lat 70. ubiegłego wieku i już na początku rzuca w wir mrocznych wydarzeń. Jak to możliwe, że w jednym domu doszło do tylu tragedii? Co tak naprawdę działo się w porządnej i bogobojnej rodzinie Lisbonów? Czy natarczywymi myślami o śmierci można się zarazić jak chorobą?
Powieść niemal w całości składa się ze wspomnień, przemyśleń, wrażeń chłopców zafascynowanych siostrami Lisbon. Dialogów jest tu naprawdę mało, a mimo to akcja jest dynamiczna, wciągająca i do końca trzymająca w napięciu – nawet gdy tak jak ja czyta się tę historię po raz drugi. Eugenides stworzył atmosferę z jednej strony hipnotyzującą i bardzo sensualną, z drugiej zaś pełną dramatyzmu, bo ukazującą trudy dorastania w zamkniętej na świat i nastoletnie potrzeby rodzinie.
Niepokojąca, mroczna i bez wątpienia uzależniająca! Do książki polecam film Sofii Coppoli o tym samym tytule.
*Egzemplarz we współpracy z Wydawnictwem Mova
