Weronika Mathia
Czyta Filip Kosior
Wydawnictwo Czwarta Strona 2025
Bardzo się cieszę, że skusiłam się na audiobooka najnowszej powieści Weroniki Mathii – interpretacja Filipa Kosiora jak zawsze niezawodna. Kibicuję tej pisarce od debiutanckiego „Żaru” i z przyjemnością obserwuję, jak rozwija się literacko.
„Rdzeń” to powieść łącząca elementy kryminału i thrillera z mocnym akcentem psychologicznym. Momentami przywodziła mi na myśl „Zbieraczy borówek” Amandy Peters (podobna tematyka, dotycząca poszukiwania zaginionego rodzeństwa), ale moim zdaniem jest od nich zdecydowanie lepsza, bo mroczniejsza. Mathia potrafi zaintrygować czytelnika – tak bardzo plątać ścieżki życiowe bohaterów i w tak tajemniczy sposób podawać różne fakty z ich życia, że do końca lektury trwa się w napięciu i niepokoju, czy wszystko na pewno dobrze się skończy.
Iławska pisarka z wyczuciem opisuje przeżycia osób trwających w zawieszeniu po zaginięciu najbliższych. Jakby niemalże czuła, a na pewno doskonale rozumiała towarzyszące im na co dzień ból, rozpacz i niemoc. Nie boi się przy tym podejmować trudnych tematów związanych z przemocą i zniewoleniem drugiego człowieka. A że pisze bardzo sprawnie i rytmicznie, słucha się tego – mimo ciężaru emocjonalnego – zadziwiająco lekko.
To był naprawdę dobrze spędzony czas!
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
