Zuzana Řihová
Tłumaczenie: Dorota Dobrew
Wydawnictwo Afera 2026
Literatury czeskiej w takiej odsłonie nie miałam okazji jak dotąd smakować. Dzięki „Zabawie w wilka” przekonałam się, że łączenie grozy z baśnią wychodzi naszym sąsiadom całkiem nieźle.
„Nie ma co się bać. Od lęku jeszcze nikt nie umarł”.
Nie byłabym tego taka pewna! Podczas lektury „Zabawy w wilka” Zuzany Řihovej wielokrotnie można poczuć nieprzyjemny niepokój, tym intensywniejszy, jeśli akurat przebywa się w pobliżu lasu. Nie bez powodu na czwartej okładce tej mrocznej i nieoczywistej opowieści napisano, że zaleca się ją czytać w bezpiecznych objęciach miejskiej cywilizacji. Potwierdzam. Lepiej nie ryzykować, jeśli jesteście strachliwi.

Powieść Řihovej to w dużym skrócie historia małżeństwa – Bohumili i Bohumila – oraz ich syna, którzy przyjeżdżają do niewielkiej wioski, by ratować rodzinną relację. Jednak zamiast odnaleźć spokój, wpadają w pułapkę codziennych lęków, samotności i strachu o własne życie. W tle wybrzmiewa baśń o Czerwonym Kapturku, a tuż za rogiem czają się nieprzyjaźni mieszkańcy.
„Zabawa w wilka” to literacka jazda bez trzymanki – im dalej w fabułę, tym robi się niebezpieczniej i dziwniej, ale na tyle wciągająco, że nie mogłam przestać czytać. To powieść do rozmyślania, odnajdywania przeróżnych powiązań i interpretacji, szukania ukrytych znaczeń w jednej z najpopularniejszych baśni, także pod kątem psychoanalitycznym (polecam poczytać o Bettelheimie, zwłaszcza w kontekście interpretacji postaci wilka). Przy takiej lekturze można się naprawdę dobrze bawić, o ile starczy nam chęci i motywacji do ruszenia głową.
Jeśli szukacie powieści nieszablonowej, trochę szalonej pod względem treści i formy, ale też takiej, przy której mrok co chwila włazi pod skórę, „Zabawa w wilka” będzie świetnym wyborem.
*Egzemplarz w ramach współpracy z Wydawnictwem Afera
