Liane Moriarty
Tłumaczenie: Dominika Kardaś
Wydawnictwo Znak Literanova 2025
Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym była na miejscu bohaterów najnowszej powieści Liane Moriarty. Czy czerpałabym z życia garściami, czy wręcz przeciwnie – trwała sparaliżowana strachem przed tym co nieuniknione?
„Zaledwie moment” to historia pasażerów opóźnionego lotu do Sydney, których połączyła złowroga przepowiednia tajemniczej staruszki. Każdy z nich, wbrew swojej woli, dowiedział się, jak i kiedy umrze. I choć większość nie dała wiary bredniom samozwańczej jasnowidzki, ziarno niepewności zostało zasiane, a lęk o siebie i najbliższych zdominował kolejne dni, miesiące, lata.

Przyznacie, że temat intrygujący, a potencjał ogromny. Niestety, moim zdaniem w dużej mierze zaprzepaszczony. Po pierwszych zachwytach nad lekturą szybko przyszły znużenie i zniecierpliwienie. Moriarty przegadała tę powieść, rozmywając to, co powinno być w niej najważniejsze – ekstremalne emocje ludzi postawionych przed okrutną prawdą.
Dłużyła mi się ta historia. Nie poczułam też żadnej mocniejszej więzi z bohaterami, a przecież była ich cała gromada. Szkoda, bo wszelkie znaki na niebie i ziemi zwiastowały porywającą lekturę.
*Egzemplarz we współpracy z wydawnictwem Znak Literanova
