Żar

Weronika Mathia
Wydawnictwo: Czwarta Strona 2023

Różne miałam doświadczenia z kryminalnymi debiutami. Nie zliczę, ile takich powieści porzuciłam po kilkudziesięciu stronach, ponieważ nie obiecywały niczego emocjonującego. Zupełnie inaczej było w przypadku „Żaru”. To naprawdę świetna historia!

Gdy przed laty ukochany Leny popełnił samobójstwo w nawiedzonym domu, świat dziewczyny legł w gruzach. Teraz koszmar z przeszłości wraca do niej z podwójną siłą: w tym samym miejscu odbiera sobie życie dziewczyna jej syna Jaśka, a on sam znika bez śladu. Odsunięty od śledztwa aspirant Jakub Zommer nie ustaje w staraniach, by rozwikłać tę tajemniczą zagadkę. Prawda okaże się szokująca.

Z debiutancką powieścią Weroniki Mathii od początku połączyła mnie niewytłumaczalna więź. Bardzo klimatyczna okładka, ciekawy zarys fabuły, do tego autorka, która jest współtwórczynią Kuźni Bestsellerów, czyli szkoły kreatywnego pisania. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że to musi się udać. Intuicja mnie nie zawiodła, co szczerze mnie cieszy, bo rzadko zdarza się, żeby kryminalny debiut był tak dojrzały i sprawnie napisany.

„Żar” jest historią, w którą czytelnik angażuje się od pierwszych stron, i to w sposób totalny. Nie ma w tej powieści ani jednego momentu zawahania, znużenia, wątpliwości, czy autorka udźwignie ciężar gatunkowy. Mathia pisze z taką swobodą, jakby kryminały tworzyła od lat: stopniuje napięcie, sprawnie porusza się między dwoma planami (przeszłością i teraźniejszością), rozbudza wyobraźnię czytelnika, podsuwając nowe tropy, a bohaterów stawia w takich sytuacjach, byśmy mogli dobrze ich poznać. Finał, jaki wymyśliła dla tej historii, jest nieprzewidywalny, pełen ciekawych zwrotów akcji i gorzkich refleksji. 

Debiutancka powieść iławskiej pisarki to kryminał nie tylko świetny warsztatowo i odpowiednio mroczny. Mathia zadbała również o warstwę psychologiczną, podejmując tematy trudne i bardzo aktualne. Jesteśmy zatem świadkami walki z traumą i jej niszczycielską siłą, przyglądamy się różnym obliczom macierzyńskiej miłości, w którą wpisane są także karygodne błędy, doświadczamy niewyobrażalnego strachu, gdy najbliższa osoba znika bez śladu oraz gdy poznajemy prawdę, na którą nie jesteśmy gotowi. Dreszcz, który towarzyszy lekturze – i ten kryminalny, i ten społeczny – na długo zapada w pamięć.

Weronika Mathia to kolejna po Julii Łapińskiej debiutantka, której pióro absolutnie mnie zachwyciło. Z radością będę wypatrywać następnych spisanych przez nią historii.

*Egzemplarz w ramach współpracy z wydawnictwem Czwarta Strona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *