Katarzyna Gacek
Czyta Anna Ryźlak
Wydawnictwo Agora 2026
Wszystko wskazuje na to, że „Pensjonat Jaśminowy Dwór” stanie się moją ulubioną polską serią kryminalną w klimacie cosy crime. Drugi tom okazał się jeszcze ciekawszy i dynamiczniejszy niż część pierwsza.
W „Zbrodni, której nie było” Katarzyna Gacek ponownie zabiera nas do Nałęczowa – miejsca niewątpliwie pełnego uroku, ale i mrocznych spraw, którymi chętnie zajmuje się była policjantka Gabi. Po rodzinnej tragedii jej życie wywróciło się do góry nogami, miejscowe tajemnice jednak nie pozwalają jej pogrążyć się w żałobie.
Jestem pod wrażeniem pomysłowości i literackiego warsztatu Katarzyny Gacek. Opisane przez nią w tej części dwie intrygi ciekawie się ze sobą łączą, dostarczając czytelnikowi nie tylko kryminalnych wrażeń, lecz także wzruszeń i okazji do refleksji. Bo w „Zbrodni, której nie było” nie brakuje też codziennych ludzkich dramatów, poczucia pustki czy pragnienia bliskości drugiego człowieka. Gacek umiejętnie prowadzi swoich bohaterów: pozwala im emocjonalnie dojrzeć do pewnych decyzji, ale też dotkliwie się sparzyć, by mieli nauczkę na przyszłość.
Intrygująca zagadka (a nawet dwie!), pomysłowe narzędzie zbrodni (ileż ciekawych rzeczy można się z tej części dowiedzieć!), nieoczekiwane zwroty akcji i zaskakujące zakończenie. A do tego w wersji audio fenomenalna (naprawdę nie przesadzam) lektorka Anna Ryźlak. Mam nadzieję, że na ciąg dalszy nie będziemy zbyt długo czekać.
*Audiobooka wysłuchałam na platformie Storytel w ramach wykupionego abonamentu
